“Pucio mówi pierwsze słowa” – zachęć swoje dziecko do mówienia

Kategorie Pucio mówi pierwsze słowa

Rynek wydawniczy w Polsce jest obecnie bardzo bogaty. Młodzi rodzice, którzy chcą zapewnić swoim pociechom wszystko to, co najlepsze nieustannie są zasypywani kolejnymi propozycjami atrakcyjnych książeczek. Wybór jest trudny, bo poza ładnymi obrazkami liczą się wartościowe treści. Dlatego dziś przychodzę z propozycją, którą warto polecać. Publikacja Uczę się mówić. Pucio mówi pierwsze słowa znalazłaby się na mojej liście must have (https://www.taniaksiazka.pl/ksiazka/ucze-sie-mowic-pucio-mowi-pierwsze-slowa-marta-galewska-kustra).

Dlaczego akurat Pucio?

Książka należy do serii “Uczę się mówić”. Pierwszy tom “Pucio uczy się mówić” również autorstwa Marty Galewskiej-Kustry to wprowadzanie maluszka w świat mowy, głównie za pomocą wyrazów dźwiękonaśladowczych. W propozycji “Pucio mówi pierwsze słowa” przechodzimy o jeden stopień wyżej – dziecko oswaja się z pierwszymi słowami. Dlaczego akurat ta książka jest dobra? 

  • autorka jest logopedą oraz pedagogiem dziecięcym i przekłada teorię na praktykę,
  • na początku książki pojawiają się wskazówki dla rodziców, które podpowiadają jak wprowadzić dziecko w świat mowy, mądrze wspierać rozwój i czego nie robić,
  • zawiera galerię postaci,
  • przedstawia losy zabawnej, sympatycznej rodziny,
  • utrwala graficznie i tekstowo najważniejsze słowa.

O czym jest ta książka?


To typowy obrazek z życia zwyczajnej rodziny. Rodzice budzą dzieci, które w pośpiechu szukają swoich ubrań, zjadają śniadanie i wychodzą do przedszkola. Jak zawsze miło spędzają tam czas. Jednak ten dzień jest wyjątkowy – po zakupach w sklepie na Pucia czeka w domu niespodzianka – przyjechali goście, by świętować urodziny chłopca. Po przyjęciu cała rodzina wybiera się na basen, a wieczorem po dniu pełnym wrażeń dzieci zasypiają. Prosta fabuła, miłe dla oka ilustracje i bohaterowie bliscy najmłodszym odbiorcom sprawiają, że dzieci chętnie sięgają po tę książkę i lubią do niej wracać. Z kolei dorośli zwykle cenią ją za lekką, pełną humoru opowieść, umieszczane na każdej stronie najważniejsze słowa do zapamiętania (pogrupowane głównie w kategorie “Co to?” i “Co robi?”), a także obrazkowy słowniczek na końcu. Słowniczek to zresztą ulubieniec i tych dużych, i tych małych – sprawdzi się zarówno do wyszukiwania obrazków dla najmłodszych, jak i ich nazywania dla tych nieco starszych.

“Pucio” przypadnie do gustu zarówno małym wybrednym czytelnikom, jak i ich rodzicom.